W ogole, i w szczegole.

Blogi polityków

Odkryciem dnia okazał się blog pana Janusza Palikota.

Otóż szanowny właściciel “Poletka Pana P.” jak sam swój dziennik nazywa, po niecałych 8 miesiącach prowadzenia po prostu zrezygnował zasłaniając się obowiązkami służbowymi, potrzebą zajmowania się synem i tym, że odpowiadanie setkom ludzi, którzy na niego plują wcale mu nie odpowiada - “do ujeżdżania znajdźcie sobie inną kobyłę!”


Ciekawe, czy prowadzenie bloga przez pana Palikota miało kiedykolwiek i jakikolwiek sens?


To Tumblr, Love PixelUnion